Subiektywny Dziennik Filmowy odc. 03 – Festiwal w Cannes (2001)

Subiektywny Dziennik Filmowy odc. 03 – Festiwal w Cannes (2001)

Dziś sięgnęłam po kolejny film z Domowej Filmoteki.

Amerykański reżyser kina niezależnego Henry Jaglom w 2001 roku nakręcił film „Festiwall w Cannes”. Jego akcja rozgrywa się podczas festiwalu w 1999 roku. Akcja filmu przeplatana jest faktycznymi zdjęciami z festiwalu. Widzimy wiec paradujące na czerwonym dywanie gwiazdy, czy życie festiwalu od kuchni. A między tymi ujęciami poznajemy nasze bohaterki. Pierwsza to francuska gwiazda filmowa Millie Marquand – już dawno zapomniana, otrzymująca propozycje grania „matek”. Przyjeżdża na festiwal ponieważ ma nadzieję, że otrzyma jakąś ciekawą rolę. Druga z nich to znana amerykańska aktorka Alice Palmer, która chce na festiwalu znaleźć sponsorów i producenta dla swojej niezależnej produkcji i debiutu reżyserskiego. Poznajemy też Blue – amerykańską początkującą aktorkę, która przyjeżdża na festiwal prezentować swój niskobudżetowy i niezależny film. Ten film świetnie ukazuje jak funkcjonuje świat show businessu. Kto wiedzie prym. Jak można załatwić sobie rolę czy też jak wygląda zorganizowanie produkcji debiutanckiego filmu. Trzy kobiety w różnym wieku. Każda z nich jest na różnym etapie swojej zawodowej kariery. Millie chciałaby jeszcze zabłysnąć na ekranie, jednak z racji wieku jest pomijana w produkcjach. Alice już nie wystarcza kariera aktorki, nie chce być zdana tylko na „czekanie” na propozycje z zewnątrz. Chce brać swoje życie w swoje ręce. Blue, jest początkującą aktorką, na całość patrzy ze zdumieniem. Bardziej interesuje ją działanie w niezależnych produkcjach filmowych czy teatralnych a nie na karierze i pieniądzach. Te trzy kobiety chciałby coś osiągnąć, iść swoim torem. Jednak nie jest to takie proste. Reżyser uzmysławia nam kto tak naprawdę rządzi tym wszystkim. Kobiety niestety przegrywają w tym wypadku z mężczyznami, którzy rządzą całym tym businessem. To oni trzymają władzę, a kobiety są traktowane bardziej przedmiotowo. Smutny to wniosek. Ale jak widać po tylu latach od realizacji tego filmu, za bardzo w tej materii mało co się zmienia.

Pomimo upływu lat, film ogląda się fajnie. Jego akcja jest prowadzona tak, że faktycznie czekamy z niecierpliwością jak wszystko się ułoży dla naszych trzech bohaterek. Świetne role Grety Scacchi jako Alice Palmer i Anouk Aimée jako Millie. Ciekawe rozwiązane z połączeniem dokumentalnych zdjęć z trwającego festiwalu, z scenami filmowymi. Polecam. Warto wracać do starych produkcji.

Pozdrawiam Gosia Stanek

Posted in Pokrótce - krótkie recenzje, Subiektywny Dziennik Filmowy | Leave a comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: