Argentyna, Argentyna (2014) – Recenzja

Argentyna, Argentyna (2014) – reż Carlos Saura

Tym razem sięgnęłam po film dokumentalny w reżyserii Carlosa Saury „Argentyna, Argentyna” z 2014 roku. To kolejny – po filmach „Fado”, „Tango” czy „Flamenco – film „turystyczny” tego reżysera. Wielka hala, studio. Najpierw towarzyszymy technikom w ustawieniu świateł, sceny, scenografii i strojeniu instrumentów. Następnie przechodzimy do występów artystów, najlepszych w Argentynie. Muzycy, tancerze, śpiewacy – czasem towarzyszymy im w przygotowaniach, a czasem od razu przechodzimy do muzyki.  Każdy z nich prezentuje nam inny gatunek i styl muzyczny, inny rodzaj tradycyjnej narodowej muzyki Argentyny. Taki, w którym się specjalizuje, lub taki który najlepiej współgra z jego duszą. To film bez słów, jedynie czasem utwory przeplatane są rozmowami artystów przygotowujących się do występu. To tak jakby osobne „teledyski”, przechodzimy od jednego utworu do drugiego. Tu nie ma widowni, nie ma oklasków po skończonym utworze. Jedyną widownią jesteśmy my – widzowie w kinie, czy przed ekranem telewizora. Dla jednych film będzie nudny przez brak wyraźnej narracji i interakcji pomiędzy „bohaterami”, dla innych będzie to niepowtarzalna okazja poznania muzyki innej kultury i kraju. Ponieważ lubię dokumenty to polecam ten film. Jednak trzeba mieć trochę zaparcia aby go obejrzeć. 😊

Pozdrawiam

Gosia Stanek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *